29 grudnia 2025 | Ewa Perlińska-Kobierzyńska

Zieleń miejska w procesie powojennej odbudowy. Działalność Pracowni Zieleń w Biurze Odbudowy Stolicy

W lutym 2025 roku minęło 80 lat od powstania Biura Odbudowy Stolicy (BOS). To największe biuro projektowe w ówczesnej Europie pod względem struktury było również jednym z najnowocześniejszych. Potwierdzeniem tych słów jest włączenie do BOS zespołu architektów krajobrazu. Działalność Pracowni Zieleń należy jednak do najsłabiej opracowanych zagadnień historii BOS. Tymczasem prace wykonane przez jej pracowników miały równie istotny wpływ na kształt odbudowywanej stolicy, co projekty architektów i urbanistów.

Pracownia Zieleń 
Architektura krajobrazu jako nowa dyscyplina związana z kształtowaniem przestrzeni od początku była silnie powiązana z rozwojem urbanistyki jako nauki. Rozwój miast, czyli stref zurbanizowanych, wpłynął na zmianę horyzontów projektantów i większą specjalizację zawodową. Potrzeba regulacji miast wraz z poszerzaniem ich granic, a także porządkowanie i unowocześnienie istniejącej tkanki miejskiej zrodziło nowoczesną urbanistykę i architekturę krajobrazu. Pierwszy raz pojęcia landscape architect (architekt krajobrazu) użyli w 1893 roku amerykańscy architekci Calvert Vaux i Frederick Law Olmsted w liście do Zarządców Central Parku[1]. Od tego momentu rozpoczął się proces wyodrębnia tej dziedziny projektowej.

W Polsce możliwość utworzenia nowej specjalizacji pojawiła się dopiero w dwudziestoleciu międzywojennym. W roku akademickim 1930/1931 w strukturze Wydziału Ogrodniczego Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego powołano Zakład Architektury Krajobrazu i Parkoznawstwa z siedzibą w Skierniewicach (od 1938 roku siedziba mieściła się przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie)[2]. Jednak na szerszą skalę absolwenci nowej specjalizacji mogli wykazać się po 1945 roku. Zniszczenia wojenne otworzyły drogę wielkoskalowym projektom urbanistycznym, w których tereny zielone były jednym z fundamentalnych elementów. Wyrazem przemian, które nastąpiły w myśleniu o przestrzeni miejskiej i jej kształtowaniu, są słowa architekta Jerzego Hryniewieckiego wyrażone w 1945 roku na zjeździe Państwowej Rady Ochrony Przyrody:

Urbanistyki dzisiejszej nie możemy zawęzić do kształtowania domów, ulic i placów. Dzisiejsze miasto jest tylko węzłowym punktem terenu, na który oddziałuje; miasto – to tylko punkt ciężkości okręgu czy regionu. To wreszcie tylko punkt zbiegu sieci dróg, wzdłuż których rozciąga się miasto coraz dalej, w miarę wzrastania szybkości komunikacji. Dlatego urbanistyka staje się dziś architekturą krajobrazu i główną nauką świadomego kształtowania tego krajobrazu[3].

Potwierdzeniem silnego powiązania urbanistyki i architektury krajobrazu było powołanie w ramach Wydziału Urbanistyki BOS Pracowni Zieleń. Strukturę Wydziału Urbanistyki tworzyły działy badawczo-naukowy, projektowania oraz realizacyjny. W ramach działu projektowego powołano m.in. Pracownie Planu Ogólnego, Planu Szczegółowego, Pracownie Dzielnicowe oraz wymienioną powyżej Pracownię Zieleń. Mimo kolejnych przekształceń organizacyjnych Pracownia Zieleń trwała w strukturze jako odrębna jednostka. W roku 1947 Wydział Urbanistyczny oraz Planowania Gospodarczego przekształcono w Dyrekcję Planowania Przestrzennego. Po ostatecznej likwidacji BOS w 1951 roku Pracownia Zieleń przeszła do Biura Urbanistycznego Warszawy.

Skład Pracowni Zieleń nie był stały, rotacja pracowników była charakterystyczna dla pierwszych lat odbudowy w całym BOS. Początkowo Pracownią „Z” kierowali architekci Helena Morsztynkiewicz (kierowniczka) oraz Jerzy Grabowski (zastępca kierownika). Z czasem grono pracowników zasiliły architektki krajobrazu, w większości absolwentki Zakłada Architektury Krajobrazu i Parkoznawstwa. Od powstania kierunek był wyraźnie sfeminizowany, podobnie jak cały Wydział Ogrodniczy SGGW. Po II wojnie architektki całkowicie zdominowały branżę, pracowały we wszystkich instytucjach miejskich zajmujących się zielenią. W czerwcu 1946 roku kierownictwo nad Pracownią Zieleń przejęła Alina Scholtz, architektka krajobrazu o dużym doświadczeniu, autorka ogródków przydomowych w otoczeniu modernistycznych willi, ale też projektantka wielkopowierzchniowych założeń, takich jak Tor Wyścigów Konnych na Służewcu oraz otoczenie Kopca Piłsudskiego na Sowińcu w Krakowie. Stopniowo do Pracowni dołączały kolejne projektantki, m.in. Irena Dworakowska, Leonia Maślankiewicz, Alina Rutkowska, Danuta Bytnar-Dziekańska czy Maria Wyganowska. Były wśród nich absolwentki SGGW sprzed 1939 roku, ale też świeżo upieczone adeptki zawodu, wszystkie długo jeszcze po likwidacji BOS kształtowały tereny zielone Warszawy. To im zawdzięczamy większość najbardziej znaczących obszarów zielonych stolicy okresu Polski Ludowej.

Zniszczenia zieleni miejskiej 
Wojna doprowadziła do śmierci nie tylko tkanki materialnej Warszawy, lecz także jej zielonego ekosystemu. Podobnie jak w wypadku infrastruktury miejskiej Jednym z pierwszych etapów pracy BOS była inwentaryzacja zniszczeń. W wypadku zieleni zajęcie to przypadło w udziale Pracowni Zieleń. Poza etatowymi pracownikami Pracowni w procesie uczestniczył również Roman Kobendza, botanik i dendrolog zatrudniony w Pracowni Fizjograficznej Wydziału Urbanistyki. Poza inwentaryzacją szkód wojennych w warszawskich parkach Kobendza zajmował się pionierskimi badaniami flory na gruzach. Jak wykazały jego badania, roślinność ruderalna stworzyła nowy ekosystem oparty o rośliny uznawane za obce i inwazyjne. Następująca sukcesja w perspektywie kilku dekad doprowadziłaby do powstania na gruzach Warszawy lasu. Efektem tych prac były pionierskie artykuły Roślinność ruderalna na gruzach miast polskich oraz Gruzy w zielonej szacie[4].

Inwentaryzacje zniszczeń przeprowadzono w metodyczny sposób – obszary zielone podzielono według funkcji, wyróżniono zatem nie tylko parki i ogrody, lecz także zieleń przyuliczną, skwery, zieleń przy rezydencjach, kościołach, na kampusach uczelni, przy szpitalach oraz na cmentarzach. Każdy z tych typów terenów był osobno, szczegółowo inwentaryzowany.

Drzewostan wzdłuż ulic Warszawy uległ zniszczeniu w 44%. W zależności od rejonu miasta i prowadzonych na jego terenie działań militarnych w czasie powstania warszawskiego oraz późniejszej akcji doburzania zniszczenia drzewostanów wzdłuż konkretnych ulic sięgały od 20% do 100%. Drzewa całkowicie znikły z ulic: Górskiego, Konopnickiej, z placu Napoleona, Skorupki oraz Wybrzeża Gdańskiego. Po praskiej stronie miasta procentowy stan zniszczeń drzew wynosił niespełna 30%, jedyną ulicą zniszczoną w ponad połowie była Zygmuntowska (70%).

W wypadku terenów parkowych zniszczenia oceniano na trzech poziomach: drzew, krzewów i trawy. I tak np. w Ogrodzie Saskim nie przetrwało 50% drzew, 30% krzewów i 40% trawników. Wśród najbardziej zniszczonych parków znalazły się parki Ujazdowski i teren Wybrzeża Kościuszkowskiego, gdzie martwych było 80% drzew[5].

Zieleń jako niezbędny komponent miasta
W projektach Biura Odbudowy Stolicy ścierały się i przenikały wizje miasta tworzone przez architektów i dysydentów. Odbudowa Warszawy wiązała się z szerzej zakrojonym projektem modernizacji doskonale wpisującym się w propagandę sukcesu restytucji państwa, którą głosiły władze PRL. W tak przyjętych ramach podnoszenie miasta z ruin i zapewnienie właściwego poziomu życia mieszkańcom odgrywało kluczową rolę. W ten sposób władze PRL kontynuowały modernistyczną wizję stworzenia: „warunków nieodzownych dla stworzeń żyjących: „SŁOŃCA, PRZESTRZENI OTWARTYCH I ZIELENI”[6], choć obudowanych socjalistyczną retoryką. Architekci współtworzący BOS, wychowani na przedwojennych ideałach Karty Ateńskiej, postrzegali odbudowę jako uzdrowienie tkanki miejskiej. Alina Scholtz tak po latach pisała o możliwościach, które otworzyły się przed architektami wraz ze zniszczeniami wojennym:

W zakresie projektowania pracownia Zieleni włączała się i entuzjazmowała przede wszystkim koncepcjami ogólnomiejskimi – wielkimi założeniami przestrzennymi, które – wierzyliśmy – że dadzą się zrealizować. Było to nastawienie powszechne: odbudować Warszawę od podstaw, wzbogacając o nowe – oparte na historycznej tradycji założenia. Towarzyszyła temu świeżość spojrzenia, która – między innymi – pozwala zdać sobie sprawę z walorów naturalnych miejsca – z topografii Warszawy […]. Z drugiej strony poszukiwania szły w kierunku zdrowego zorganizowania warunków życia mieszkańców miasta[7].

Projekty wykonywane w BOS przewidywały zwiększenie terenów zielonych stolicy z 9,7 m² przypadającego na jednego mieszkańca w 1939 roku do 43 m² po odbudowie[8]. Wzorem do naśladowania miały być realizowane po II wojnie światowej projekty zazielenienia Londynu i Manchesteru, gdzie planowano osiągnąć 40 i 54 m² na obywatela. Choć w Warszawie ostatecznie nie udało się zrealizować zakładanej normy, dzisiejszy zielony charakter stolicy zawdzięczamy właśnie planom realizowanym w procesie powojennej odbudowy.

Projekty Pracowni Zieleń
Odbudowa zieleni była jednym z priorytetowych działań Pracowni Zieleń BOS. Za kluczowe w tym procesie uważano zagęszczenie powierzchni zielonych w mieście oraz utrzymanie lasów podmiejskich. Ten ostatni cel zrealizowano poprzez zakup Lasu Kabackiego i stworzenie w nim parku leśnego, w którym w kolejnych latach dosadzono po kilkadziesiąt hektarów drzew. Cały proces zazieleniania przebiegał bardzo sprawnie, a projekty wykonywane w BOS realizował Wydział Ogrodniczy Zarządu Miejskiego. Od 1945 do 1947 roku wzdłuż ulic miejskich posadzono 10 tysięcy drzew. Istniejące w 1945 roku 983,49 ha terenów zielonych w przeciągu 3 lat udało się powiększyć do 2145 ha[9]. Proces projektowania obejmował nie tylko ciągi uliczne i odtwarzanie zieleni parkowej, lecz także tworzenie skwerów, zieleńców i ogrodów jordanowskich. Były to działania mające zapewnić wzrost postulowanej zieleni miejskiej, stanowiły też istotny element odtwarzania przestrzeni estetycznej miasta i zacierania śladów zniszczeń.

Po zgłoszeniu przez Komisję Ogrodów Jordanowskich Ministerstwa Oświaty uwag o nieuwzględnieniu ogrodów w planach Warszawy Pracownia Zieleń wykonała szereg prac projektowych. Ministerstwo oceniało formę ogrodów jordanowskich „za jedną z najbardziej celowych i pożytecznych form wczasowych oraz opiekuńczych dla dzieci, szczególnie ważną dla środowisk robotniczych”[10]. Ostatecznie w planie zagospodarowania przestrzennego Warszawy uwzględniono 25 nowych i odbudowanych (istniejących przed 1939 rokiem) ogrodów jordanowskich. Pod koniec 1947 roku architektki krajobrazu z BOS wykonały szczegółowe projekty m.in. ogrodów jordanowskich przy ulicach: Bartniczej, Konduktorskiej, Malczewskiego, Różanej i Pratulińskiej. Projekty skupiały się na dwóch funkcjach tych terenów: zapewnienia zieleni (najczęściej proponowano zróżnicowane nasadzenia wysokie i niskie) oraz udostępnienia urządzeń dziecięcych (zarówno zabawowych, jak też opiekuńczo-wychowawczych zlokalizowanych w budynkach). Według wytycznych kuratorium na terenie ogrodu powinny znaleźć się m.in.: boiska trawiaste i ziemne, górka saneczkowa, brodzik, piaskownica, tereny działkowe i werandy z pakamerami. Akcja rozwoju sieci placówek posuwała się i w samym tylko 1947 roku prowadzono równolegle prace na terenie 18 obiektów. Do końca roku udostępniono, choć prace wciąż jeszcze trwały, m.in. ogrody przy ulicy Czerniakowskiej, Wawelskiej, Opaczewskiej, Ludwiki, Słowackiego, Wileńskiej, Otwockiej oraz w Parku Dreszera. W momencie oddania część ogrodów otrzymała ograniczony (do 5 lub 10 lat) czas na użytkowanie terenu, zakładano, że w przyszłości zostaną tam wybudowane przedszkola i szkoły. Schyłek PRL i początek lat 90. XX wieku to okres, w którym funkcje tych obiektów ulegały kolejnym przemianom. Do dziś na terenie Warszawy funkcjonuje już tylko pięć ogrodów jordanowskich. 

Poza ogrodami jordanowskim dużym przedsięwzięciem realizowanym w BOS były projekty zieleńców, skwerów i placów miejskich, czyli proces tworzenia zielonych przestrzeni publicznych. Dobrym przykładem planowanych przekształceń był plac Unii Lubelskiej. Po II wojnie światowej w punkcie centralnym placu pozostał pusty postument, niegdyś stanowiący podstawę pomnika Lotnika. Dążąc do uporządkowania zniszczonych obszarów i przywracając im funkcje estetyczne, Alina Scholtz wykonała projekt nowej aranżacji zieleni w centrum placu. Projekt zakładał pozostawienie pustej części centralnej, dookoła zaś miano posadzić drzewa, krzewy i kwiaty. Dominującym elementem miały być nasadzenia wysokie, czyli posadzona na planie okręgu wierzba biała będąca tłem dla mniejszych roślin, m.in. ligustrów, róży, hortensji oraz irg. Jedynie od strony południowej – wlotu ulicy Puławskiej − projektantka przewidziała lilaki tworzące rodzaj bramy do całego założenia. Projekt zrealizowano i pozostał w tej formie aż do decyzji o przeprowadzeniu torów tramwajowych przez środek placu w 1964 roku. Wierzby były już wtedy kilkunastoletnimi drzewami i pozostawiono je po obu stronach torów, przestano jednak utrzymywać zieleń niską.

Plac Unii to doskonały przykład pokazujący historię zazieleniania stolicy po 1945 roku. Powojenne inwestycje przywróciły zieleń na placu zniwelowaną wraz z decyzją o ustawieniu na placu pomnika Lotnika w latach 30. XX wieku. Niestety, decyzje podejmowane w kolejnych latach, takie jak zmiany w układzie komunikacyjnym, oraz zaniedbanie zieleni doprowadziły do całkowitej utraty efektów prac BOS. Podobny los spotkał wiele projektów powstałych u schyłku lat 40. XX wieku, niemniej wyznaczony wtedy kierunek myślenia o otwarty terenach zielonych (zabezpieczenie ich w planach ogólnych) wpłynął na utrwalenie wizerunku Warszawy jako zielonego miasta. Wydziałowi Urbanistycznemu BOS, w tym pracownikom Pracowni Zieleń, zawdzięczamy możliwość dalszego rozwoju terenów zielonych w stolicy.

Tekst: Ewa Perlińska-Kobierzyńska

[1]A. Zachariasz, Architekt krajobrazu Frederick Law Olmsted senior oraz amerykańskie parki i systemy parków miejskich, „Teka Komisji Urbanistyki i Architektury” 2003, nr 35, s. 156−158.
[2]J. Łukaszkiewicz, B. Fortuna-Antoszkiewicz, E. Rosłon-Szeryńska, Ursynowska szkoła architektury krajobrazu – mistrzowie i ich dzieło (cz. 1), „Acta Scientiarum Polonorum. Architectura” 2019 , nr 18, s. 134.
[3]J. Hryniewiecki, Urbanistyka i krajobraz, w: Pamiętnik XIX Zjazdu Państwowej Rady Ochrony Przyrody, Kraków 1945, s. 49.
[4]R. Kobendza, Roślinność ruderalna na gruzach miast polskich, „Sprawozdania z posiedzeń Wydziału IV Nauk Biologicznych Towarzystwa Naukowego Warszawskiego” 1949 nr 17, s. 50−60; tenże, Gruzy w zielonej szacie, „Biuletyn Instytutu Urbanistyki i Architektury” 1951 nr 9, s. 4.
[5]Zniszczenia zieleni na cmentarzach, w parkach, ogrodach, zieleńcach w granicach dawnej Warszawy. Parki, Archiwum Państwowe w Warszawie, BOS, syg. 2487, k. 9-15.
[6]Le Corbusier, Karta ateńska, wybór tekstów G. Piątek, tłum. T. Swoboda, K. Szeronos, Warszawa 2017, s. 95. 
[7]A. Scholtz, Ruiny i wizja odbudowy – architekci o Warszawie sprzed lat 20, „Kultura: tygodnik społeczno-kulturalny” 1965, nr 3, s. 5
[8]I. Dworakowska, Zieleń przyszłej Warszawy. Słów kilka, „Skarpa Warszawska” nr 33, s. 3.
[9]Z. Brzywczy-Kumińska, Tereny zielone w stolicy, „Stolica” 1948, nr 20, s. 6.
[10]List Ministerstwa Oświaty do Biura Odbudowy Stolicy z dn. 14 czerwca 1947 r., Archiwum Państwowe w Warszawie, BOS, syg. 2630-II, k. 355.

Bibliografia
Z. Brzywczy-Kumińska, Tereny zielone w stolicy, „Stolica” 1948, nr 20, s. 6.
Le Corbusier, Karta ateńska, wybór tekstów G. Piątek, tłum. T. Swoboda, K. Szeronos, Warszawa 2017.
I. Dworakowska, Zieleń przyszłej Warszawy. Słów kilka, „Skarpa Warszawska” nr 33, s. 3.
J. Hryniewiecki, Urbanistyka i krajobraz, w: Pamiętnik XIX Zjazdu Państwowej Rady Ochrony Przyrody, Kraków 1945, s. 48−60.
R. Kobendza, Roślinność ruderalna na gruzach miast polskich, „Sprawozdania z posiedzeń Wydziału IV Nauk Biologicznych Towarzystwa Naukowego Warszawskiego” 1949, nr 17, s. 50−60.
R. Kobendza, Gruzy w zielonej szacie, „Biuletyn Instytutu Urbanistyki i Architektury” 1951, nr 9, s. 4.
J. Łukaszkiewicz, B. Fortuna-Antoszkiewicz, E. Rosłon-Szeryńska, Ursynowska szkoła architektury krajobrazu – mistrzowie i ich dzieło (cz. 1), „Acta Scientiarum Polonorum. Architectura” 2019, 18 (z. 1), s. 133−146.
A. Scholtz, Ruiny i wizja odbudowy – architekci o Warszawie sprzed lat 20, „Kultura: tygodnik społeczno-kulturalny” 1965, nr 3, s. 5.
A. Zachariasz, Architekt krajobrazu Frederick Law Olmsted senior oraz amerykańskie parki i systemy parków miejskich, „Teka Komisji Urbanistyki i Architektury” 2003, nr 35, s. 153−166.
Archiwum Państwowe w Warszawie, BOS, syg. 2487, 2630-II.