17 października 2025 | Julian Borkowski

Nauczanie oficjalne podczas okupacji w Warszawie

Stadtschulamt in Warschau / Miejski Urząd Szkolny w Warszawie, Schülerausweis / Legitymacja szkolna Jerzego Jeżewskiego na rok szkolny 1941/42, 2 września 1941

Stadtschulamt in Warschau/Miejski Urząd Szkolny w Warszawie, Schülerausweis/Legitymacja szkolna Jerzego Jeżewskiego na rok szkolny 1941/42, 2 września 1941

Publiczna Szkoła Powszechna nr 97 w Warszawa, Legitymacja szkolna Lecha Białkowskiego, 27 września 1943

Publiczna Szkoła Powszechna nr 97 w Warszawa, Legitymacja szkolna Lecha Białkowskiego, 27 września 1943

Polityka okupanta niemieckiego wobec szkolnictwa
Z powodu działań wojennych i oblężenia Warszawy we wrześniu 1939 roku szkolnictwo nie funkcjonowało na żadnym poziomie nauczania. Dwa dni po kapitulacji miasta, czyli 30 września, na podstawie zezwolenia generała Johannesa Blaskowitza Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego wydało okólnik o otwarciu szkół z wyjątkiem uczelni wyższych[1]. Najmłodsi mieli kontynuować naukę lub zacząć kształcenie w nowych warunkach. W Warszawie przebywało też grono nauczycieli, którzy przystąpili do pracy. Przede wszystkim doprowadzili do porządku zniszczone szkoły, które zostały zbombardowane lub padły ofiarą ataków artyleryjskich[2]. 

Po utworzeniu Generalnego Gubernatorstwa generalny gubernator Hans Frank miał konkretne uwagi co do możliwości uruchomienia szkół. W porozumieniu z Josephem Goebbelsem, ministrem do spraw propagandy, oraz Arthurem Seyss-Inquartem, zastępcą generalnego gubernatora, zdecydował, że szkolnictwo polskie powinno służyć wyłącznie kształceniu ludności do roli taniej siły roboczej w gospodarce III Rzeszy. Zwrócono uwagę na polską inteligencję, w tym na nauczycieli, którzy szerzyli postawy patriotyczne, i podjęto decyzję o likwidacji tej grupy[3]. Szkolnictwo żydowskie początkowo zlikwidowano, by przywrócić je jesienią 1941 roku – na krótko[4].

Doktryna Adolfa Hitlera kategoryzowała Polaków i Żydów jako „podludzi”, co przełożyło się na politykę oświatową władz niemieckich[5]. W memoriale w sprawie traktowania ludności okupowanej Polski skierowanym do Hansa Franka, opublikowanym przez urząd do spraw polityki rasowej NSDAP w Berlinie 25 listopada 1939 roku, stwierdzono: „wszystkie usiłowania w kierunku kulturalnej i narodowej samodzielności muszą być badane z wielką starannością i krytycyzmem. Uniwersytety i inne szkoły wyższe, szkoły zawodowe, jak również średnie były stale ośrodkami polskiego szowinistycznego wychowania i dlatego z zasady powinny być zamknięte. Dozwolone będą tylko szkoły powszechne, mają one jednak uczyć tylko najbardziej podstawowych wiadomości, jak rachowanie, czytanie, pisanie. Nauka ważnych z narodowego punktu widzenia przedmiotów, jak: geografia, historia, historia literatury, jak również gimnastyka, jest wykluczona. Szkoła natomiast powinna przygotowywać do zawodów rolniczych, leśnych oraz niewykwalifikowanych zawodów przemysłowych i rzemieślniczych”[6]. Wytyczne te stały się podstawą cięć w oficjalnym nauczaniu. Na posiedzeniu kierowników wydziałów 12 września 1940 roku Hans Frank stwierdził: „Polacy muszą sobie zdać sprawę z tego, że ich możliwości rozwojowe zostały ograniczone. […] Żaden Polak nie powinien wspiąć się wyżej niż na szczebel majstra fabrycznego; żaden Polak nie może mieć szans zdobycia wyższego wykształcenia w publicznych uczelniach państwowych”[7]. 

Po uruchomieniu szkół i zlikwidowaniu Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego okupant zamknął czasowo 15 listopada 1939 roku szkoły z powodu rzekomego pojawienia się tyfusu. W Warszawie szkoły podzielono na dwie kategorie zgodnie z rozporządzeniem Hansa Franka z 31 października 1939 roku[8]. 

Po pierwsze, otwarto niemieckie szkoły dla przybywających do Warszawy dzieci reichsdeutschów, wojskowych, urzędników, a także dla miejscowych dzieci volksdeutschów. Na ten cel zajęto budynek Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego przy ulicy Myśliwieckiej 6, gdzie 27 listopada 1939 roku w obecności generalnego gubernatora Hansa Franka otwarto pierwszą tego typu niemiecką placówkę oświatową. 5 września 1940 roku zaczęto też tworzyć szkołę średnią dla Niemców (Deutsche Oberschule), którą otwarto w kwietniu 1941 roku[9]. W zachowanych raportach Ludwiga Fischera, gubernatora dystryktu warszawskiego, można wyczytać, że niemieckie szkolnictwo miało szereg problemów związanych z obsadą kadry nauczycielskiej, zatrudnienia nauczycieli pochodzących z Niemiec oraz miejscowych volksdeutschów[10]. Uruchomiono również niemiecką szkołę handlowo-rzemieślniczą, działały też w sumie cztery szkoły powszechne[11]. Uczniów kształcono na wzorowych obywateli III Rzeszy, którzy zasilali Hitlerjugend i Bund Deutscher Mädel. Stawiano przede wszystkim na wychowanie w zdrowiu, karności i posłuszeństwie[12]. 

Po drugie, w Warszawie zorganizowano dwustopniowe szkoły polskie, które poddano ścisłej kontroli, władze okupacyjne dążyły też do zmiany dotychczasowej obsady pedagogów[13]. Uruchomiono również nieliczne szkoły dla mniejszości białoruskiej, ukraińskiej i rosyjskiej[14]. 

Nauczycieli, którzy jawnie prezentowali postawę patriotyczną, zwalniano z pracy, ograniczano tym samym ich liczbę, by wpłynąć na proces kształcenia młodzieży[15]. Część przedstawicieli kadry pedagogicznej warszawskich szkół została zamordowana w tajnych egzekucjach na terenie Palmir 2 kwietnia, 14 czerwca i 20/21 czerwca 1940 roku w ramach nadzwyczajnej akcji pacyfikacyjnej „AB”[16].

Władze okupacyjne uruchomiły szkoły powszechne siedmioklasowe z wykładowym językiem polskim. Jego nauczanie pozostawiono na niskim poziomie. W powszechnym użyciu znalazł się język niemiecki, który obowiązywał w administracji publicznej i w urzędach podległych gubernatorowi dystryktu warszawskiego. Pozostawiono podstawowe przedmioty, takie jak matematyka, fizyka czy chemia, wprowadzono też nauczanie techniczne. Z programu usunięto historię, geografię, literaturę, muzykę polską oraz ćwiczenia cielesne, które przywrócono w niewielkim stopniu. W ten sposób chciano osiągnąć niski poziom rozwoju umysłowego i fizycznego. Co ciekawe, wśród nauczycieli – mimo ścisłej, wydawałoby się, kontroli władz – znaleźli się zakonspirowani członkowie Polskiego Państwa Podziemnego[17]. 

Niemcy zezwolili na uruchomienie części publicznych szkół powszechnych w niektórych dotychczasowych lokalizacjach. Początkowo stosowano przedwojenną numerację placówek oświatowych, co zmieniono dopiero w 1943 roku, kiedy to szkołom nadano numery od 1 do 130[18]. Szkolnictwo podlegało Miejskiemu Urzędowi Szkolnemu kontrolowanemu przez władze miejskie niemieckie na czele z Ludwigiem Leistem. Pośrednio nauczanie to znalazło się w centrum zainteresowania Wydziału Nauki i Szkolnictwa wchodzącego w skład urzędu gubernatora dystryktu warszawskiego Ludwiga Fischera[19].

Administracja niemiecka w Warszawie nie zezwoliła na uruchomienie gimnazjów, liceów, a także szkół wyższych, ograniczyła również liczbę szkół prywatnych. W szkołach średnich oraz wyższych widziała propagowanie wartości sprzecznych z doktryną III Rzeszy[20]. Uczniowie szkół średnich i studenci szkół wyższych przeszli do nauczania konspiracyjnego, uczestniczyli w tajnych kompletach pod kierunkiem nauczycieli działających w podziemiu, przede wszystkim w Tajnej Organizacji Nauczycielskiej, a także podejmowali samokształcenie[21].

Lokalizacja szkół, warunki, jakość kształcenia uczniów, kontrole okupanta
Bardziej okazałe budynki szkół powszechnych, gimnazjów i liceów, Uniwersytetu Warszawskiego, które spełniały szereg wymogów, przede wszystkim militarnych, obsadzono jednostkami Wehrmachtu, żandarmerii, policji i SS. Przykładowo przy placu Trzech Krzyży w budynku dawnego Gimnazjum i Liceum im. Królowej Jadwigi zorganizowano Soldatenheim (Dom Żołnierza), a w budynku szkolnym dawnego IV Miejskiego Gimnazjum i Liceum im. generała Jakuba Jasińskiego przy ulicy Skaryszewskiej 8 na Pradze funkcjonował w latach 1940–1944 niemiecki obóz przejściowy dla osób skierowanych na roboty przymusowe do III Rzeszy[22]. W ten sposób usuwano zamknięte polskie placówki oświatowe, a te, którym pozwolono funkcjonować, niekiedy zmuszano do zmiany lokalizacji. Szkoły powszechne i zawodowe musiały szukać gorszych warunków nauczania. Przede wszystkim przenosiły się do prywatnych pomieszczeń i lokali lub łączyły się z innymi placówkami oświatowymi[23]. Na przykład Publiczna Szkoła Powszechna nr 98 przy alei Szucha 9 (Strasse der Polizei 9), początkowo tolerowana przez niemiecką policję i żandarmerię, została przeniesiona po 1942 roku na ulicę Polną 30 w Śródmieściu Południowym[24], ponieważ na tym skrawku terenu Niemcy utworzyli „dzielnicę policyjną”. Część budynków Politechniki Warszawskiej przeznaczono po 1940 roku na szkoły zawodowe techniczne II stopnia, a pozostały majątek oraz nieruchomości przeznaczono do uruchomienia 1 kwietnia 1942 roku Państwowej Wyższej Szkoły Technicznej[25].

Okupant zmienił nazewnictwo oraz zewnętrzny wystrój szkół w Warszawie. Na szyldach placówek oświatowych oprócz języka polskiego pojawiała się ich nazwa w języku niemieckim[26]. Ze szkół usunięto symbolikę narodową. Zniknęły orły w koronie i portrety marszałka Józefa Piłsudskiego oraz prezydenta Ignacego Mościckiego[27].

Niemiecka administracja w Warszawie nie dbała o jakość i warunki nauczania Polaków. Klasy pozostawiały wiele do życzenia. Szczególnie zimą panowały tam wyjątkowo niskie temperatury, co powodowało przerwy w nauce[28]. Miało to również przełożenie na frekwencję uczniów. Według badań Tomasza Szaroty z około 150 tysięcy uczniów faktycznie do szkoły przychodziło około 65 tysięcy dzieci[29]. Małgorzata Stępińska-Winckler wspominała „Tak się zaczęło okupacyjne życie. Wróciłam do mojej szkoły w alei Szucha. To była jedna z najlepszych szkół powszechnych w Warszawie. Lekcje się rozpoczęły gdzieś w końcu jesieni, może to był grudzień [1939 roku – przyp. JB]. Wtedy zima była bardzo ostra, bardzo mroźna. Oczywiście klasy były nieopalane, było zimno. Siedzieliśmy w paltach, w czapkach, w rękawiczkach. Atrament w kałamarzach był zamarznięty, ale zaczęło się normalne szkolne życie”[30]. 

Nauczyciele i uczniowie odczuwali brak pomocy naukowych. Dzieci cierpiały z powodu przemęczenia, głodu, braku odzieży i obuwia. Niektóre próbowały się odnaleźć w okupacyjnej rzeczywistości przemocy, terroru, upokorzenia i stałego zagrożenia. Młodzi ludzie byli też, w skrajnych okolicznościach, pozbawieni normalnego dzieciństwa, bez bliskich, a ich sytuacja materialna pozostawała bardzo trudna, zmuszeni byli do szybkiego dorastania. Starsi pełnili funkcję głów rodzin, gdy ich ojcowie byli jeńcami wojennymi, polegli, zaginęli w czasie działań wojennych lub aktywnie uczestniczyli w konspiracji[31]. Musieli chodzić do pracy, aby utrzymać najbliższych. Wszystkie te kwestie sprawiały, że w oficjalnym kształceniu brało udział mniej uczniów niż przed wojną[32].

Zajęcia szkolne były kontrolowane przez niemieckie władze oświatowe, zdarzało się, że podczas lekcji dochodziło do aresztowań nauczycieli lub uczniów podejrzanych o udział w konspiracji. Uczniowie zatrzymani w szkole trafiali w ręce niemieckiej policji. Byli przesłuchiwani w alei Szucha w siedzibie policji bezpieczeństwa (gestapo), skąd niejednokrotnie przewożono ich na Pawiak, a w najbardziej drastycznych przypadkach trafiali do obozów koncentracyjnych lub rozstrzeliwano ich w potajemnych lub ulicznych egzekucjach. Taka sama sytuacja dotyczyła uczniów i studentów tajnych kompletów oraz nauczycieli[33].

Szkoły techniczne i zawodowe w Warszawie
W lipcu i sierpniu 1940 roku władze niemieckie, widząc zapotrzebowanie na nowych pracowników, zgodziły się na uruchomienie szkół zawodowych II stopnia w Warszawie[34]. Uczniowie mieli kształcić się na techników, pomocników w różnych zawodach, potrzebnych Niemcom[35]. W Warszawie funkcjonowały także szkoły handlowe (państwowe i prywatne), rolnicze, zawodowe, organizowano też kursy przygotowawcze[36]. Powstała między innymi Państwowa Szkoła Budowy Maszyn i Szkoła Elektryczna II stopnia (Państwowa Szkoła Budowy Maszyn i Elektrotechniki im. H. Wawelberga i S. Rotwanda), dwuletnia szkoła techniczna, zlokalizowana przy ulicy Mokotowskiej 4/6 (Eignerstrasse), mająca również siedziby przy ulicy Koszykowej 75 (Karl Lückstrasse) i Narbutta 86. Przy Koszykowej 75 funkcjonowała również Państwowa Szkoła Mechaniczno-Odlewnicza II stopnia. W szkołach tych zatrudniano nauczycieli z dawnych gimnazjów i liceów, wykładali tam również profesorowie ze zlikwidowanej Politechniki Warszawskiej.

Co uczeń powinien mieć przy sobie w razie kontroli w drodze do szkoły?
Wszyscy uczniowie szkół zostali zaopatrzeni w niezbędne dokumenty, dzięki czemu patrole niemieckiej żandarmerii, wojska, policji polskiej (granatowej), mogły sprawdzać ich tożsamość. W przypadku kontroli lub łapanki, jeśli uczeń posiadał odpowiednie dokumenty, był wypuszczany i mógł dotrzeć do szkoły. Legitymacje szkolne były wydawane w językach polskim i niemieckim, znajdowało się też w nich zdjęcie ucznia. Blankiety były przygotowane w Staatsdruckerei Warschau (Państwowej Drukarni Warszawa) przy ulicy Sanguszki 1. Różniły się kolorystyką w zależności od kategorii szkoły. Do zestawu dokumentów, które uczeń był zobowiązany nosić przy sobie, dochodziły „kontrolki” wskazujące obecność ucznia na zajęciach w szkole[37], a 16-letnia młodzież miała również kennkarty. Legitymacje szkolne uprawniały do ulg w transporcie publicznym.

Walka o podręczniki szkolne 
Okupant nakazał likwidować dotychczasowe podręczniki polskie, szczególnie z wycofanych przedmiotów, a także pomoce naukowe. Polecenie to zostało skierowane do kierowników placówek oświatowych[38]. Wprowadzono zamiast nich czasopismo „Ster”, produkt propagandowy, który stał na niskim poziomie, pod redakcją Feliksa Burdeckiego (1904–1991). Choć oficjalnie „Ster” był miesięcznikiem, to ukazywał się nieregularnie[39]. Niemieckie władze oświatowe naiwnie liczyły, że wychowają Polaków na ludzi posłusznych, kiepsko wykształconych, zdolnych jedynie do podstawowej umiejętności pisania, rachowania, przydatnych do pracy na niskich stanowiskach w niemieckich firmach, na roli, w nadleśnictwach i przygotowanych do pracy przymusowej na rzecz gospodarki III Rzeszy. Zarządzenia niemieckie były respektowane w niewielkim stopniu z powodu dezorganizacji administracji i braku orientacji urzędników[40]. Warszawiacy aktywnie angażowali się w ratowanie polskich podręczników, które służyły potem w tajnym nauczaniu.

W przypadku szkół technicznych i zawodowych wprowadzano podręczniki techniczne w języku polskim i niemieckim. Uczniowie prowadzili zeszyty z poszczególnych przedmiotów, w których notowali to, co przerabiano na zajęciach. Bardzo ciekawym przykładem jest zachowany brulion z notatkami Jerzego Wyszomirskiego, ucznia warszawskiej Szkoły Metaloznawczo-Odlewniczej II stopnia, z zajęć nazwanych Organizacja przedsiębiorstw fabrycznych z okresu 6 września 1941 – 31 stycznia 1942 roku. Nauczycielem prowadzącym przedmiot był Michał Skarbiński (1903–1997), inżynier, znawca przemysłu lotniczego i odlewniczego, a w latach 1940–1942 pracownik Zarządu Miejskiego w Warszawie. Jednocześnie w konspiracji jako porucznik „Marian” był szefem Działu Lotniczego w Szefostwie Biur Wojskowych VIII Oddziału Komendy Głównej Armii Krajowej. Zeszyt Wyszomirskiego zawiera innymi dotyczące wiadomości między kontroli i jakości maszyn, narzędzi, kosztów wytworzenia, planowania, a także szereg schematów organizacyjnych pracy fabryki, zależności służbowych pracowników, przebiegu produkcji, pracy formierzy, kart roboczych, kalkulacji, kartotek magazynowych, definicje pojęć i charakterystyki odlewni o produkcji zmechanizowanej i ręcznej.

Zakończenie kształcenia uczniów i perspektywy pracy
Na zakończenie nauki szkoły powszechne, zawodowe i techniczne wydawały świadectwa szkolne (Zeugnis) – dwujęzyczne, w językach niemieckim i polskim – które umożliwiały promocję do następnej klasy lub świadczyły o ukończonej nauce. Blankiety przygotowywała Staatsdruckerei Warschau. Uczniowie byli oceniani w systemie podobnym jak przed wojną. Absolwenci zobowiązani byli do podjęcia pracy w przemyśle niemieckim w Warszawie, a w przypadku bezrobocia czy niemożności znalezienia zatrudnienia wykwalifikowani kandydaci byli kierowani do pracy w III Rzeszy[41]. Obowiązkiem pracy objęto osoby, które ukończyły 14 lat[42]. Oprócz świadectw władze w polskich szkołach wystawiały zaświadczenia oraz dyplomy ukończenia etapu edukacji. Dokumentem tego typu jest dwujęzyczne zaświadczenie Janiny Kwaśniewskiej, która pomiędzy 1 września 1942 a 29 czerwca 1943 roku uczęszczała do Obowiązkowej Szkoły Zawodowej nr II. Innym przykładem jest dyplom z Warszawskiej Miejskiej Szkoły Położnych, wydany po ukończeniu dwuletniego kursu nauki przez Annę Michalak z Gryliczów. Szkoła ta podlegała Wydziałowi Szpitalnictwa Zarządu Miejskiego Miasta Warszawy i działała w oparciu o przedwojenne rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i prezydenta Polski, akceptowane przez niemieckiego okupanta.

Absolwenci szkół branżowych nie zawsze byli kierowani do określonej pracy, co wymagało interwencji u władz niemieckich. Taka sytuacja miała miejsce, kiedy gubernator dystryktu warszawskiego Ludwig Fischer 28 lipca 1944 roku – wobec zbliżającego się do Warszawy frontu wschodniego – wydał obwieszczenie w sprawie zgłaszania się ludności do prac przy budowie fortyfikacji. Rozkaz został zbojkotowany przez mieszkańców miasta. W związku z tym wydarzeniem Roman Trechciński (1882–1944) wydał uczniowi Czesławowi Ciecierskiemu specjalne zaświadczenie. Ciecierski został wezwany do kopania fortyfikacji wokół Warszawy, zaś jego dyrektor wskazywał, że uczeń powinien uczęszczać na obowiązkowe zajęcia, ponieważ ze względu na przerwę zimową musiał kontynuować naukę w terminie letnim. Wskazywał ponadto, że absolwenci tej szkoły byli kierowani do prac w krytycznych gałęziach wojennej gospodarki, takich jak Niemiecka Poczta Wschód czy Koleje Wschodnie, zatrudniani byli również przy operacjach o znaczeniu wojskowym i nie mogli zatem być kierowani do prac fortyfikacyjnych. Trechciński był przedwojennym profesorem Politechniki Warszawskiej, od września 1940 roku kierował Państwową Szkołą Elektryczną II stopnia przy ulicy Koszykowej 75 (Kurt Lückstrasse 75). Był również zaangażowany w konspirację, pod pseudonimem Roman występował jako członek Komisji Naukowo-Technicznej w Podwydziale „Rój” VI Oddziału Biura Informacji i Propagandy KG AK, zaś w czasie powstania warszawskiego współorganizował łączność na terenie Politechniki Warszawskiej.

Nauczanie oficjalne sterowane przez okupanta niemieckiego wobec młodych Polaków trwało w Warszawie do lata 1944 roku. Miało wpływ na jakość kształcenia, przekazywania wiedzy. Obniżyło jej poziom, za wszelką cenę usiłowało uczniów podporządkować, zmusić do posłuszeństwa i pozyskać tanich niewykwalifikowanych przyszłych pracowników potrzebnych przemysłowi wojennemu III Rzeszy. Bezrobotni i pozbawieni środków do życia młodzi ludzie mieli znaleźć się na robotach lub w obozach koncentracyjnych. Nauka pod kontrolą niemiecką była pozbawiona charakteru narodowego, język polski zubożono na korzyść niemieckiego, nie uczono historii, a wiedza współczesna czerpana była z oficjalnej propagandy. Takiej okupacyjnej szkole przeciwstawiło się skutecznie polskie tajne nauczanie, działające w podziemiu, które przygotowywało kadry do powojennej odbudowy Warszawy i Polski.

Tekst: Julian Borkowski

[1]A. Ignatowicz, Tajna oświata i wychowanie w okupowanej Warszawie, Warszawa 2009, s. 11.
[2]Tamże, s. 12; T. Szarota, Okupowanej Warszawy dzień powszedni, wyd. 3, Warszawa 1988, s. 14, 16, 199; I. Goldmanówna, Tajne nauczanie w szkole Anny Goldmanówny na Ochocie w latach okupacji hitlerowskiej, [w:] Warszawskie Dzieci, Poznań 2014, s. 7. 
[3]T. Szarota, dz. cyt., s. 88–89; Okupacja i ruch oporu w dzienniku Hansa Franka 1939–1945, t. I: 1939–1942, oprac. S. Płoski, L. Dobroszycki, J. Garas, M. Getter, L. Herzog i in., Warszawa 1970, s. 162.
[4]T. Szarota, dz. cyt., s. 199.
[5]A. Ignatowicz, dz. cyt., s. 16; T. Szarota, dz. cyt., s. 26. 
[6]Okupacja i ruch oporu w dzienniku Hansa Franka 1939–1945, dz. cyt., s. 137.
[7]Tamże, s. 248. 
[8]A. Ignatowicz, dz. cyt., s. 14; Raporty Ludwiga Fischera Gubernatora Dystryktu Warszawskiego 1939–1944, wybór i oprac. K. Dunin-Wąsowicz, M. Getter, J. Kazimierski, J. Kaźmierska, Warszawa 1987, s. 279. 
[9]Tamże, s. 155–156, 316, 473–474, 588. 
[10]Tamże, s. 196, 210, 234, 280, 371, 391, 510, 632. 
[11]Tamże, s. 156, 261, 672. 
[12]A. Ignatowicz, dz. cyt., s. 13; Raporty Ludwiga Fischera Gubernatora Dystryktu Warszawskiego 1939–1944, dz. cyt., s. 297, 687. 
[13]Tamże, s. 210. 
[14]Tamże, s. 158, 181, 409–410, 589, 633. 
[15]Raporty Ludwiga Fischera Gubernatora Dystryktu Warszawskiego 1939–1944, dz. cyt., s. 588. 
[16]T. Szarota, dz. cyt., s. 90–92; Okupacja i ruch oporu w dzienniku Hansa Franka 1939–1945, dz. cyt., s. 137; W. Bartoszewski, Warszawski Pierścień Śmierci 1939–1944. Terror hitlerowski w okupowanej stolicy, wyd. 3 uzupełnione, Warszawa 2008, s. 59–63, 80–81, 95.
[17]A. Ignatowicz, dz. cyt., s. 14; T. Szarota, dz. cyt., s. 115; Raporty Ludwiga Fischera Gubernatora Dystryktu Warszawskiego 1939–1944, dz. cyt., s. 221. Przykładem może być płk Antoni Chruściel „Monter”, dowódca Okręgu Warszawskiego AK, zatrudniony pod fałszywym nazwiskiem jako nauczyciel w siedmioklasowej 107. Szkole Powszechnej przy ul. Czerniakowskiej 131, zob. J. Kasprzak, Ferajna z herbowej ulicy, Warszawa 2012, s. 41, 83.
[18]Raporty Ludwiga Fischera Gubernatora Dystryktu Warszawskiego 1939–1944, dz. cyt., s. 708. 
[19]Tamże, s. 38, 48. 
[20]A. Ignatowicz, dz. cyt., s. 13, 19; Okupacja i ruch oporu w dzienniku Hansa Franka 1939–1945, dz. cyt., s. 157; Raporty Ludwiga Fischera Gubernatora Dystryktu Warszawskiego 1939–1944, dz. cyt., s. 371, 687–688.
[21]A. Ignatowicz, dz. cyt., s. 20. 
[22]T. Szarota, dz. cyt., s. 146–147; Raporty Ludwiga Fischera Gubernatora Dystryktu Warszawskiego 1939–1944, dz. cyt., s. 297; W. Bartoszewski, dz. cyt., s. 236, T. Kondracki, To ulica Skaryszewska, Warszawa 2015.
[23]Przykładem może być prywatna szkoła Anny Goldman, która realizowała oficjalne nauczanie jako III Miejska Obowiązkowa Szkoła Zawodowa, natomiast w ramach tajnych kompletów przyjęła klasy gimnazjum im. Juliusza Słowackiego (budynek przy ul. Wawelskiej zajął Wehrmacht), a także klasę gimnazjum im. Stefana Batorego (w dotychczasowej lokalizacji znalazły się wspomniane niemieckie szkoły), zob. I. Goldmanówna, Tajne nauczanie w szkole Anny Goldmanówny na Ochocie w latach okupacji hitlerowskiej, w: Warszawskie Dzieci, Poznań 2014, s. 8–13, 15; A. Maliszewska-Stybel ps. Lusia, Szkoła i konspiracja, tamże, s. 25, 29, 30; problem przepełnienia szkół powszechnych został też odnotowany w raporcie gubernatora dystryktu warszawskiego z 10 II 1941 r. za miesiąc styczeń 1941, ale nic z tym nie zrobiono, zob. Raporty Ludwiga Fischera Gubernatora Dystryktu Warszawskiego 1939–1944, dz. cyt., s. 261. 
[24]Adres ul. Polnej, do której przeniosła się szkoła, podają w wywiadach: Andrzej Gracjan Flaszczyński „Sęp” [https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/andrzej-gracjan-flaszczynski,1743.html, dostęp 23.06.2025], Małgorzata Winckler, Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego, [https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/malgorzata-winckler,1546.html, dostęp 23.06.2025]; Stefan Wojciech Macher, wskazał, że szkoła znajdowała się „nad cukiernią Lardellego, a więc na ulicy Polnej róg Marszałka Piłsudskiego”, zob. Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego [https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/stefan-wojciech-macher,3479.html [dostęp 23.06.2025].
[25]Raporty Ludwiga Fischera Gubernatora Dystryktu Warszawskiego 1939–1944, dz. cyt., s. 428, 472–473.
[26]A. Ignatowicz, dz. cyt., s. 14.
[27]A. Maliszewska-Stybel ps. Lusia, Szkoła i konspiracja, w: Warszawskie Dzieci, Poznań 2014, s. 21.
[28]T. Szarota, dz. cyt., s. 199; Raporty Ludwiga Fischera Gubernatora Dystryktu Warszawskiego 1939–1944, dz. cyt., s. 447.
[29]T. Szarota, dz. cyt., s. 199. 
[30]Wywiad z Małgorzatą Winckler, Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego, [https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/malgorzata-winckler,1546.html, dostęp 23.06.2025].
[31]Ludność i dzieci w okupowanej Warszawie 1939-1945. Sympozjum, pod red. E. Rudak, Warszawa 2011, s. 7, 11, 18-21, 23; K. Dunin-Wąsowicz, Warszawa w latach 1939-1945, Warszawa 1984, s. 107.
[32]A. Ignatowicz, dz. cyt., s. 15–16; T. Szarota, dz. cyt., s. 190–191, 194–196.
[33]T. Szarota, dz. cyt., s. 192; I. Goldmanówna, Tajne nauczanie w szkole Anny Goldmanówny na Ochocie w latach okupacji hitlerowskiej, dz. cyt., s. 10; przykładowo W. Bartoszewski, dz. cyt., passim.
[34]A. Ignatowicz, dz. cyt., s. 14; o potrzebie uruchomienia polskiego szkolnictwa zawodowego wspominał Hans Frank 26 II 1940 r., opisując sytuację w Warszawie, zob. Okupacja i ruch oporu w dzienniku Hansa Franka 1939–1945, dz. cyt., s. 157; Raporty Ludwiga Fischera Gubernatora Dystryktu Warszawskiego 1939–1944, dz. cyt., s. 159–160.
[35]A. Ignatowicz, dz. cyt., s. 16 . 
[36]Amtliches Fernsprechbuch für den Distrikt Warschau. Urzędowa Książka Telefoniczna dla Dystryktu Warschau 1942. [Warschau/Warszawa 1942], s. 154.
[37]T. Szarota, dz. cyt., s. 34.
[38]Raporty Ludwiga Fischera Gubernatora Dystryktu Warszawskiego 1939–1944, dz. cyt., s. 181.
[39]A. Ignatowicz, dz. cyt., s. 15; T. Szarota, dz. cyt., Warszawa 1988, s. 116; Raporty Ludwiga Fischera Gubernatora Dystryktu Warszawskiego 1939–1944, dz. cyt., s. 158, 506, 523.
[40]Okupacja i ruch oporu w dzienniku Hansa Franka 1939–1945, dz. cyt., s. 157.
[41]T. Szarota, dz. cyt., s. 34–37.
[42]I. Goldmanówna, Tajne nauczanie w szkole Anny Goldmanówny na Ochocie w latach okupacji hitlerowskiej, dz. cyt., s. 15.

Bibliografia: 
Amtliches Fernsprechbuch für den Distrikt Warschau. Urzędowa Książka Telefoniczna dla Dystryktu Warschau 1942, [Warschau/Warszawa 1942].
W. Bartoszewski, Warszawski Pierścień Śmierci 1939–1944. Terror hitlerowski w okupowanej stolicy, wyd. 3 uzupełnione, Warszawa 2008.
A. Ignatowicz, Tajna oświata i wychowanie w okupowanej Warszawie, Warszawa 2009.
J. Kasprzak, Ferajna z herbowej ulicy, Warszawa 2012.
Okupacja i ruch oporu w dzienniku Hansa Franka 1939–1945, t. I: 1939–1942, oprac. S. Płoski, L. Dobroszycki, J. Garas, M. Getter, L. Herzog i in., Warszawa 1970.
Raporty Ludwiga Fischera Gubernatora Dystryktu Warszawskiego 1939–1944, wybór i oprac. K. Dunin-Wąsowicz, M. Getter, J. Kazimierski, J. Kaźmierska, Warszawa 1987.
K. Dunin-Wąsowicz, Warszawa w latach 1939–1945, Warszawa 1984.
T. Kondracki, To ulica Skaryszewska, Warszawa 2015.
Ludność i dzieci w okupowanej Warszawie 1939–1945. Sympozjum, red. E. Rudak, Warszawa 2011.
T. Szarota, Okupowanej Warszawy dzień powszedni, wyd. 3, Warszawa 1988.
Warszawskie Dzieci, Poznań 2014.
K. Wroniszewski, Ochota 1939–1945, Warszawa 1976.
K. Wroniszewski, Ochota-Okęcie, Warszawa 2002.
Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego – Wywiady [dostęp 23.06.2025]:
Andrzej Gracjan Flaszczyński „Sęp” [https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/andrzej-gracjan-flaszczynski,1743.html]
Stefan Wojciech Macher [https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/stefan-wojciech-macher,3479.html]
Tadeusz Siek „Kajtek” [https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/tadeusz-siek,2223.html]
Małgorzata Winckler [https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/malgorzata-winckler,1546.html]