Dynamizm miasta, cz. I. Estetyka konstrukcji

Fotografia przedstawiająca dźwig podczas pracy przy odbudowie miasta po II Wojnie Światowej
Fotografia przedstawiająca widok na plac budowy Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej przy placu Konstytucji
Fotografia przedstawiająca estakady Trasy Łazienkowskiej
Fotografia przedstawiająca widok na metalowe przęsła mostu Poniatowskiego w dawnym miejscu zajezdni Solec
Fotografia przedstawiająca stojącego tyłem mężczyznę dookoła widok na stalową konstrukcję obiektu w trakcie budowy
Fotografia przedstawiająca Most Łazienkowski i fragment Trasy Łazienkowskiej nocą
Fotografia przedstawiająca widok na ulicę Marchlewskiego (obecnie: Jana Pawła II) nocą

Miasto w pracach Edwarda Hartwiga to przestrzeń żywa, różnorodna i podlegająca ciągłym przemianom. Artysta podchodził na rozmaite sposoby do samego wyboru tematów przedstawień, a ponadto wyselekcjonowane już motywy ubierał w odmienne środki stylistyczne. 

Obok obrazów ukazujących piktorialną nastrojowość miasta, o symetrycznych kompozycjach i miękkim modelunku, występują ujęcia monumentów operujące dramatycznym światłocieniem oraz minimalistyczne, bliskie abstrakcji przedstawienia nowoczesnej substancji miejskiej. Na swój sposób już owa eklektyczność oddaje dynamizm miasta. Jednak najbardziej sugestywny obraz Warszawy jako pełnej rozmachu, odradzającej się metropolii kreują liczne fotografie dokumentujące prace budowlane, wnętrza fabryk, infrastrukturę techniczną miasta, maszyny przemysłowe czy stalowe elementy konstrukcyjne estakad. Uwagę zwraca zarówno konsekwencja w operowaniu językiem formalnym przy fotografowaniu tych motywów, jak i fakt, że dziełom tym bliżej często do wizualnych metafor aniżeli prac dokumentacyjnych. 

Estetyka konstrukcji
Liczną grupę fotografii ukazujących miasto w twórczości Edwarda Hartwiga stanowią prace, w których postać ludzka nie występuje lub jest znacznie zmarginalizowana. Na obrazach, które w sposób wyjątkowo sugestywny przedstawiają Warszawę jako industrialny organizm, znalazły się ciągi komunikacyjne, kamienne bloki, systemy rusztowań i metalowe konstrukcje. Kadry te zdają się być kompozycyjnie przemyślane przez fotografika. Dynamiczne kąty widzenia, skróty perspektywiczne czy ujęcia od dołu nie tylko podkreślają konstrukcyjny rozmach i monumentalizm przedsięwzięcia budowy miasta, ale wręcz zwielokrotniają zastosowane środki. 
Fotografik, dobierając odpowiednio rozwiązania stylistyczne, czynił elementy przemysłowo-techniczne pierwszoplanowymi bohaterami fotografii (AN 4015/1/H). W pracach o bardziej klasycznej kompozycji podkreślał poprzez operowanie gradacją szarości symetrię konstrukcji (AN 4014/H). Sfotografowane metalowe przęsła mostu Poniatowskiego, w dawnym miejscu zajezdni Solec, to estetyczny komentarz do rozwiązania konstrukcyjnego, podkreślający jego surowe piękno (AN 4914/H). 

Industrialne fascynacje
Fotografie majestatycznych konstrukcji budowlanych poprzez temat oraz użyty język formalny przywodzą na myśl dzieła z początku XX wieku i eksperymenty awangardowe bazujące na fascynacji zdobyczami przemysłu. Hartwig w przeciwieństwie do artystów pierwszych dekad minionego stulecia nie dokumentował miasta w momencie przemian związanych z gwałtownym uprzemysławianiem rejonów agrarnych. Portretował miasto powojenne, podnoszące się ze zniszczeń, dynamicznie zmieniające szatę wizualną. Intuicyjnie lub bardziej świadomie[1] powielił fascynację „miastem, masą i maszyną”.

Jednocześnie należy wziąć pod uwagę fakt, że fotografie Edwarda Hartwiga dokumentujące odbudowę Warszawy powstawały w okresie, gdy trwał kult przemysłu. Był to moment powszechnego odwrotu od wykorzystania w procesie budowlanym transportu cegieł przez tzw. koźlarzy na rzecz technologii betonowych płyt i dźwigów. W ówczesnej prasie można dostrzec wyraźny kult mechanizacji, a w pozostałych po budowach sprawozdaniach – dbałość o sprzęt budowlany.
Z jednej strony fotografie gloryfikujące postęp przemysłowy i nieustanny rozwój tkanki miejskiej można odbierać jako wizualne metafory futurystycznego „patrzenia w przyszłość”. Z drugiej strony śmiałe rozwiązania stylistyczne ukazujące miasto jako twór agresywny i konsumujący przestrzeń mogą być interpretowane przez pryzmat negatywnych skutków rozwoju urbanistycznego. 

Tekst: Blanka Melania Ciężka

[1] Edward Hartwig w latach 30. XX wieku studiował w Instytucie Graficznym w Wiedniu. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dość dobrze poznał tam twórczość fotografów europejskich i amerykańskich początku XX wieku i prądy fotograficzne takie jak nowe widzenie, fotodynamizm, konstruktywizm. 

Bibliografia:
E. Hartwig, Fotografika, Arkady, Warszawa 1960.
MDM Marszałkowska 1730–1954, opr. S. Jankowski, Czytelnik, Warszawa 1955.
K. Priem, F. Herman, Fabricating Modern Societies: Education, Bodies and Minds in the Age of Steel, 2019.
F. Zieliński, Szata ideologiczna miasta – architektura i strój, Uniwersytet A. Mickiewicza, Poznań 2007.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury 
Projekt współfinansuje Miasto Stołeczne Warszawa